Chciałabym żeby wpisy, które będę tu zamieszczać wnosiły coś w życie
osób czytających, żeby wywoływały jakieś refleksje, dlatego w pierwszym
poście chcę nawiązać do kontaktów międzyludzkich. Nie jestem
psychologiem ale zdążyłam zaobserwować jak działają niektóre mechanizmy.
Co sprawia, że się uśmiechamy, a co, że się smucimy.
Każdy z nas chcę być akceptowany.
To oczywiste. Nawet największy introwertyk lubi być sam ale potrzebuję
akceptacji innych ludzi. Nie ma na świecie osoby, która nie chciałaby
być szanowana. Zdarza się tak, że ktoś często nieświadomie za bardzo
poświęca się dla innych. Wielu ludzi jest w stanie działać niezgodnie z
własnymi zasadami tylko po to żeby ktoś powiedział
,,łał", żeby grupa zwróciła na niego uwagę i zaakceptowała go.